Powiększ tekstZmień kontrast
do góry strony

Prace naszych uczniów

Wiersze i nie tylko

Przedstawiamy twórczość artystyczną naszych uczniów. Wybór i kolejność zamieszczonych wierszy dokonany przez polonistkę, Panią Joannę Płączyńską. Autorkom wierszy gratulujemy talentu, zachęcamy do jego rozwijania i życzymy rychłego pójścia w ślady ich starszej koleżanki, absolwentki naszej Szkoły – Magdaleny Panek.



bez tytułu

Pewnego poranka, a dokładnie to 5 grudnia, wstałam wcześnie rano i zaczęłam sprzątać pokój, abym mogła go przyozdobić. Po długim sprzątaniu wzięłam się za ozdabianie pokoju, zajęło mi to dość sporo czasu, ale efekt końcowy był wart poświęconego czasu. Po odpoczynku wzięłam się za robienie pierniczków dla Mikołaja. Wyszły bardzo pyszne. A najprzyjemniejsze było ich ozdabianie. Po wszystkim zrobiłam sobie herbatkę, usiadłam do stołu i zaczęłam pisać długi list do Mikołaja. Było w nim wiele próśb nie o prezenty tylko o coś innego, ale jest to moją tajemnicą. Po męczącym dniu, który szybko zleciał, poszłam się ogarnąć, po czym położyłam się spać. Zasnęłam bardzo szybko.

W nocy obudziły mnie jakieś dziwne hałasy. Co nieco się przestraszyłam lecz wstałam i poszłam zobaczyć co się dzieje? Okazało się, że... to Mikołaj utknął w kominie.

Bardzo się zdziwiłam, ale szybko pomogłam mu się uwolnić, po czym Mikołaj bardzo mi podziękował i wręczył mikołajkowy prezent. Zaprosiłam go na herbatę, a gość częstował się moimi pierniczkami. Po chwili cudownej rozmowy zjawił się zaniepokojony elf, który myślał, że coś stało się Mikołajowi. Bardzo się zdziwił, gdy mnie zobaczył. Mikołaj mu wszystko opowiedział. Elf był bardzo zdziwiony i zaproponował, abym pomogła im w rozwożeniu upominków, na co oczywiście z radością się zgodziłam. Widziałam cudowne rzeczy, nawet zorze polarną. Był to najciekawszy i najcudowniejszy, wieczór w moim życiu, ale niestety szybko się skończył. Na pożegnanie Mikołaj oddał mi swoją czapkę, co mnie bardzo ucieszyło. Myślałam, że tak skończyła się moja przygoda z Mikołajem, ale to był dopiero początek mojej historii. Opowiem w skrócie.

Następnego roku, 5 grudnia zjawił się u mnie... Mikołaj z elfami i zabrali mnie do miasteczka Mikołaja. Był to kolejny cudowny dzień, ponieważ po raz kolejny pomagałam rozwozić upominki. Po rozdaniu wszystkich upominków, Mikołaj zabrał mnie do siebie i oprowadził po całym miasteczku. Był to cudowny czas. Nawet pani Mikołajowa upiekła przepyszne ciasteczka. Nagle przyszedł czas, aby wrócić do domu. Po powrocie od razu poszłam spać.

Za rok też będzie 5 grudnia :-)

Zuzanna Krzemińska

klasa VIII, 2020

Zwykły dzień

Mężczyzna wstał ze swojego wielkiego, czerwonego łóżka, nakładając puchate kapcie na swoje stopy. Przeciągnął się nie ukrywając małego uśmiechu błąkającego się pod nosem. Mimo iż wiedział, jak niewiele czasu zostało, ile pracy ma jeszcze do zrobienia, był pewny, że to będzie wyśmienity dzień.

W akompaniamencie cichej melodii puszczonej przez jego żonę, podreptał do łazienki. Po przemyciu swojej pulchnej twarzy, od razu zabrał się za ubranie. Sięgnął po czerwony strój ze złotymi i białymi wstawkami. Był bardzo ciepły. Szybko się nim opatulił, a następnie poszedł w stronę kuchni, po drodze zabierając czerwoną czapkę z białym pomponem na końcu.

W drewnianej kuchni unosił się pyszny zapach pierniczków. Niska kobieta krzątała się po kuchni, tworząc smakowite śniadanie. Było to bardzo trudne zadanie, ponieważ oprócz jej męża, miała do wykarmienia stadko małych istot, które wręcz kochają słodkości stworzone przez nią. Uśmiechnęła się przenosząc wzrok na dużo wyższego od niej mężczyznę, gdy poczuła szybkiego buziaka na policzku. Ten od razu zabrał się za jedzenie. Rozmawiali o pracy, przygotowaniach.
Jednak mężczyzna musiał już iść. Nic się samo nie zrobi. Pożegnał swą żonę, życząc wesołego dnia. Z uśmiechem na twarzy, wyszedł z małej chatki i od razu pognał szybkim krokiem do wielkiego budynku, z którego ulatniała się para. Podnosił wysoko nogi, aby nie zamoczyć ubrania śniegiem, który teraz opatulał dosłownie wszystko.

Wchodząc do budynku, przywitały go małe skrzaty w zielonych kostiumach. Przedstawiły postępy, które zrobili w nocy. Mikołaj zatarł dłonie uśmiechając się jeszcze szerzej. Poklepał po głowie jednego ze swych pracowników i pomaszerował, aby tworzyć coraz to więcej zabawek, co było dla niego czystą przyjemnością.
Wiedział, że to będą cudowne święta

Nadia Lip

klasa VIII, 2020

Pomocnicy Świętego Mikołaja

Chyba każde dziecko zastanawiało się jak to się dzieje, że w czasie jednej nocy, jeden człowiek siedzący w wielkich saniach ciągniętych przez renifery potrafi dostarczyć wszystkim osobom na świecie prezenty. Tak chodzi mi tutaj o naszego Świętego Mikołaja. Dzisiaj opowiem wam pewną historię o pomocnikach świętego Mikołaja...

Był to pewien zimowy wieczór kiedy Mikołaj siedział w wielkim czerwonym fotelu przy kominku, trzymając w dłoniach kubek z gorącą czekoladą. Postanowił wymyślić święta. Ale jak dostarczyć dzieciom tyle prezentów w jedną noc? Znalazł rozwiązanie. Więc jego odpowiedzią na te pytanie są elfy i tajemniczy pomocnicy, którymi są... nasi kochani rodzice.

Ale jak wygląda taki proces zostania pomocnikiem świętego Mikołaja? Rodzice po narodzeniu swojego pierwszego dziecka dostają list, w którym Mikołaj tłumaczy im jak ma wyglądać ich praca jako jego pomocników. Polega ona na tym że kilka dni przed świętami nasi rodzice dostają paczkę z prezentami, którą muszą schować aż do dnia Bożego Narodzenia. W ten magiczny dzień wszyscy rodzice muszą dopilnować aby każdy prezent został wręczony, lecz pamiętajmy o tym, że nie możemy utrudniać im pracy, próbując wcześniej znaleźć nasze prezenty.

Wesołych Świąt! :)

Klaudia Mączkowska

klasa VIII, 2020

Spotkanie z Mikołajem

Pewnego popołudnia, a dokładnie 5 grudnia, czekając na Mikołaja przyszykowałam dla niego malutką niespodziankę, a dokładnie to napisałam list i upiekłam mu pierniczki. Po przygotowaniu niespodzianki, ozdobiłam i posprzątałam pokój, aby ładnie wyglądał na przyjście Mikołaja. Gdy zbliżała się godzina 20, pościeliłam łóżko i poszłam się wykąpać. Po wieczornej rutynie poszłam się położyć, po chwili używania telefonu zasnęłam nawet nie wiem kiedy.
W pewnym momencie obudził mnie dziwny hałas. Szybko wstałam i zobaczyłam Mikołaja co mnie bardzo, ale to bardzo zdziwiło.
– Dzień dobry, w końcu udało mi się ciebie Mikołaju ujrzeć. Było to moje marzenie – powiedziałam.
– Witam Cię. Oj, tym razem nie udało mi się uciec, ale cieszę się, że mogłem spełnić twoje marzenie – odpowiedział Mikołaj.
– Mikołaju, mam do ciebie pytanie: czy moje pierniczki ci zasmakowały? – zapytałam.
– Tak i to bardzo! Chyba były to najlepsze pierniczki, które jadłem w życiu – odpowiedział Mikołaj.
– Bardzo się cieszę, że ci zasmakowały! Może chcesz więcej?
– Tak z chęcią się poczęstuje, dziękuję.
– Smacznego – powiedziałam, częstując Mikołaja pierniczkami.
– Dziękuję, ale i tak już muszę uciekać, ponieważ jeszcze innym dzieciom muszę rozdać prezenty – powiedział Mikołaj.
– Oj, szkoda, że tak szybko, ale cieszę się, że chociaż mogłam cię ujrzeć Mikołaju.
– Ja też się cieszę, że uszczęśliwiłem ciebie. Chyba muszę poprosić cię o pomoc, bo na moim zegarze pokazuje, że zostały tylko 2 godziny na rozdanie prezentów, a zostało mi ich jeszcze wiele – powiedział Mikołaj.
– Tak, oczywiście z przyjemnością ci pomogę Mikołaju!
– Dobrze, to chodź, musimy szybko rozdać te prezenty.

Po udanym, choć męczącym i szybkim rozdawaniu prezentów, Mikołaj zabrał mnie w magiczne miejsce, gdzie była bardzo piękna zorza polarna, a po chwili pojawiły się elfy, które przyniosły mi mały upominek za pomoc Mikołajowi. Pojawiła się także pani Mikołajowa i poszliśmy do domu. Było tam bardzo pięknie. Mikołaj spytał się mnie, czy chcę zobaczyć całe miasteczko? Odpowiedziałam z zadowoleniem, że tak. Po długim i bardzo męczącym spacerze po całym miasteczku, Mikołaj zabrał mnie do domu, abyśmy się ogrzali i zjedli coś ciepłego. Po zjedzeniu ciepłego posiłku jakiś czas rozmawiałam z Mikołajem i panią Mikołajową. Opowiedzieli mi wiele ciekawych historii z ich życia. Były bardzo interesujące aż tak, że straciliśmy poczucie czasu i niestety przyszedł czas na powrót do domu.
Przed wyjazdem mikołaj powiedział tak:
– „Albo obiecujesz mi to, że nigdy nikomu tego nie powiesz, a jeśli się tak stanie, że komuś to powiesz, to do końca życia spotka cię klątwa lub zrobię tak, że po prostu to zapomnisz”.
– Dobrze Mikołaju, obiecuję ci to, że nigdy nikomu tego nie powiem i mam taką nadzieję, że kiedyś jeszcze cię zobaczę i będę mogła cię odwiedzić – odpowiedziałam.
– Ja również mam taką nadzieję i serdecznie cię zapraszam. Dobrze, chodź, musimy się pospieszyć, abyś zdążyła przed wschodem słońca – powiedział Mikołaj.
Przed wyjazdem szybko pożegnałam się z panią Mikołajową i elfami. W drodze rozmawiałam jeszcze z Mikołajem, ale było mi bardzo smutno, że ten czas tak szybko zleciał.

Gdy dotarłam do domu, to położyłam się spać, ponieważ byłam bardzo zmęczona. Po południu, gdy wstałam, poszłam otworzyć prezent. W prezencie czekała na mnie niespodzianka – był to list od Mikołaja, który bardzo mnie ucieszył. Przez kilka kolejnych dni w oczekiwaniu na Boże Narodzenie zajęłam się przygotowaniami. Ale moja przygoda z Mikołajem się na tym nie skończyła...

W Wigilię po raz kolejny zobaczyłam Mikołaja i po raz kolejny zabrał mnie on do swojego miasteczka, w którym elfy przyszykowały dla mnie niespodziankę, co mnie bardzo ucieszyło. W pewnym momencie do miasteczka wkradł się jakiś człowiek, który najprawdopodobniej chciał zepsuć Święta, szybko wszedł na choinkę, na której była gwiazda. Wydaję mi się, że chciał ją zepsuć, ale to mu się nie udało, ponieważ go powstrzymałam. Do tej pory nie wiem dlaczego chciał zepsuć gwiazdę. Mikołaj bardzo się zezłościł. Po chwili okazało się, że był to dawny elf. Po opadnięciu emocji wyruszyliśmy z Mikołajem rozdawać prezenty.

Był to bardzo udany wieczór, ponieważ szybko rozwieźliśmy prezenty i bardzo miło spędziliśmy czas. Po rozwiezieniu wszystkich prezentów, Mikołaj zabrał mnie w tajemnicze miejsce, w którym były wszystkie listy od dzieci z calusieńkiego świata. Znalazłam nawet list mojej mamy i babci – były bardzo piękne. Po przeczytaniu listów, poszliśmy coś przekąsić. Jedzenie pani Mikołajowej jest bardzo pyszne. Następnie poszłam porozmawiać z elfami. Po długich i bardzo interesujących opowieściach i rozmowach, niestety przyszedł czas na pożegnanie. Szybko poszłam pożegnać się z panią Mikołajową, która na pożegnanie dała mi swoje przepyszne ciasteczka.

W drodze powrotnej do domu, Mikołaj zdradził mi swoją tajemnicę: że bardzo się cieszy, że mnie poznał i czeka na kolejne spotkanie ze mną. Odpowiedziałam, że ja również. W domu szybko zasnęłam, ponieważ byłam bardzo zmęczona po całym dniu.
Ciąg dalszy nastąpi... już za rok :-)

Klaudia Wrzołka

klasa VIII, 2020

Komiks

Komiks Wiktorii Moroz - październik 2017 r.

Wiktoria Moroz

klasa V, 2017

Wszechświat i astronomowie

Najpierw mówili, że
Ziemia na oceanie jest,
Lecz dobiegł
Tych historii kres.

Bo Ziemia
To planeta we Wszechświecie
Od dwu i pół tysiąca lat
To wiecie.

Eratostenes takim
Człowiekiem był,
Co zmierzył obwód Ziemi
I sławę przez to zdobył.

Mikołaj Kopernik –
Polak rodzony
I przez swoje odkrycie –
Długo chwalony

Odkrył, że to Ziemia
Kręci się wokół Słońca,
A to teoria była
Bardzo znacząca.

A miasto
Mikołaja Kopernika
To Toruń
Słynący z piernika.

Oliwia Fil

klasa V, 2016

Tajemnice

Słońce to gwiazda,
Co świeci na niebie.
Merkury i Wenus
To jego przyjaciele.
Potem jest Ziemia,
Mars, Jowisz,
Saturn i Uran –
Wokół Słońca się poruszają
I tajemnice swoje mają.

Oliwia Mamczyńska

klasa V, 2016

Nauka o kosmosie

Od bardzo dawnych czasów
Ludzie niebo obserwowali.
Pierwsi astronomowie
Bogów do kosmosu dodawali.
Mikołaj Kopernik –
Uczony znad Wisły,
Ruch planet opisał
Dla pokoleń przyszłych.
I my się także o kosmosie uczymy,
Może kiedyś kosmos z bliska zobaczymy.

Dagmara Kulig

klasa V, 2016

Ufoludki w kosmosie

Halo, halo ufoludki!
Halo, halo woła Ziemia!
Czy gdzieś tam w kosmosie
Się schowaliście?
Może mieszkacie na Marsie?
Jak tam jest?
Czerwono, czy –
Jak na Ziemi – kolorowo?
Ufoludki powiedzcie –
Ile planet jest w kosmosie?
Jedna, dwie, trzy, a może więcej?
Policzysz i powiesz.
Zejdź tam na dół i się pokaż.
Tam, gdzie kosmos,
Tam i Droga Mleczna.

Klaudia Moroz

klasa V, 2016

W kosmosie

Gdy gwiazdy wychodzą ze swojej kryjówki,
Na Drodze Mlecznej napełnimy Kubki.
Księżyc świeci, deszcz nie pada,
Meteoryt z nieba spada.

Paulina Mazurek

klasa V, 2016

Ufoludek

Był raz sobie mały ufoludek,
Który miał aż sześć główek.
A na każdej główce,
Rosło to, co w makówce.
Czyli ziarna,
A jego planeta przecież to nie farma.
Muszę kończyć wiersz,
Bo uciekł mi świerszcz.

Dagmara Kulig

klasa V, 2016

Noc

Przyjdę, gdy będzie zmierzch
I przywitam księżyc.
Potem tylko dotknę świerszczy
I swój płaszcz na Drodze Mlecznej.

Spać już czas, póki księżyc nie zgaśnie.
Bo już noc nadchodzi i dzieci oswobodzi.
W końcu nadejdzie tyle czasu,
Że wyjdziemy z lasu.

Gwiazdy już pyłem prószą
I noc otwierają duszą.
Sny wpuszczają
I dobrze się mają.

Zaśpiewaj kołysankę
Lub przeczytaj bajkę.
Już czas na sen,
Nie bój się.

Dagmara Kulig

klasa V, 2016

Ufo i wiedza

Kosmos duży, Ziemia mała.
W tym kosmosie uwielbiana.

Nikt nie wie, co się stanie.
Może UFO przyleci i zrobi zamieszanie.

Może ktoś wiedzieć, co się stanie,
Ale zwykły człowiek takiej wiedzy nie dostanie.

Oliwia Mamczyńska

klasa V, 2016

Wiadomości

W wiadomościach mówili tak:
Po tej drodze chodził rak.
Podobno roznosi wirusy,
A pochodzi z miejscowości Markusy.
I mówiono:
Był sobie Józef jeż,
Bardzo stary zwierz.
Chciał pozbierać kilka patyków,
A poszedł do fabryki rzemyków.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej,
Przeczytaj gazetę albo dwie.

Dagmara Kulig

klasa V, 2016

Czarodziejka

Czarodziejka się obudziła,
Różdżkę swą chwyciła
I do kuchni popędziła.
Pyszne śniadanie mieć chciała,
Więc je sobie wyczarowała.
A na podwórku w jej ogrodzie,
Rosło żyto jak na co dzień.
Na jeziorze statek płynął,
Lecz z oczu nam zginął.
W kałuży leń – żaba siedziała
I domyślać się można,
Że odchudzić się chciała.
I choć jest rano, drogie dzieci,
To i tak księżyc świeci.
A jeszcze obok górki
Siedzi dziewczynka i obiera ogórki.
A przyszła czarodziejka,
Zrobiła „czaro – maro”
I po ogórku nic nie zostało.
A tam leci jaskółka,
I leci, i na różdżkę głośno skrzeczy.

Oliwia Fil

klasa V, 2016

Uparciuszka muszka

Obok mojego łóżka
Lata mała muszka.
Latała tu rano, gdy wstawałam
I wieczorem, gdy zasypiałam.
Więc szczotkę wzięłam
I przez okno ją wypchnęłam.
Lecz potem z przyjaciółmi przyleciała swymi,
A przez nią zostałam z włosami siwymi.
Choć jednym uchem ich słuchałam,
A drugim uchem „bzy, bzy” wypuszczałam,
To i tak ich słuchać musiałam.

Oliwia Fil

klasa V, 2016

Przyroda

Słońce jest kolorowe,
Gwiazdy są kremowe,
Kwiaty są fioletowe,
A świat jest pełen przyrody.

Weronika Mazurek

klasa V, 2016

Polski

Język polski jest super,
Każdy na niego chodzi chętnie.
Na języku polskim jest zabawa
I jest świetnie.

Weronika Mazurek

klasa V, 2016

Kosmos

Gdy wychodzę nocą, gwiazdy mi migocą.
Blask księżyca oko me zachwyca.
Gdy spojrzę do góry, patrzę:
Mars, Wenus, Merkury.
Słońce świeci i weseli dzieci,
A pani od polskiego nauczy nas wszystkiego.

Weronika Mazurek

klasa V, 2016

Wygląd się nie liczy

Kolor skóry się nie liczy
I jak piszesz na tablicy.
Części ciała się nie liczą:
Gruby, czy chudy –
To naprawdę się nie liczy.
Mądry, czy nie –
Nie liczy się.

Oliwia Szponikowska

klasa V, 2016

Szalone zwierzęta

Tęcza jest kolorowa,
A krowa jest fioletowa.
Pszczoły są różowe,
a kury turkusowe.
Słońce jest czarne,
A niebo jest normalne.
Domy są tęczowe,
A koty są kolorowe.

Oliwia Szponikowska

klasa V, 2016

Wiadomości o jedzeniu

Dziewczyny jedzą maliny,
A nie cytryny.
Chłopaki jedzą buraki,
A nie robaki.
I jedzą też maki,
Bo są z nich pędraki.

Następne wiadomości będą
Za miesiąc, dwa,
A te wiadomości wymyślę ja.

Dagmara Kulig

klasa V, 2016

Pani Joasia

Pani Joasia uczy dzieci
I słońcem na nas świeci!

Uczy nas języka polskiego,
A nauczy nas ... wszystkiego!

Dagmara Kulig

klasa V, 2016

Wiosna

Ptaki latają, a wróble ćwierkają.
Kaczki pływają, a inne zwierzęta się przyglądają.
Bociany przylatują, a motyle się zebrały
I do domu komuś wleciały.

Oliwia Szponikowska

klasa V, 2016

Dzisiejszy ranek

Na dworze jeszcze świt czerwony,
Jeszcze słychać szelest drzew,
Idzie słońce z tamtej strony,
A ptaszek już zaczął swój śpiew.

Ptaszek śpiewa cały ranek,
Aż minął nam poranek.
A dlaczego on tak głośno śpiewa?
A dlatego, że dobrze się miewa.

Dagmara Kulig

klasa V, 2016

Polska

966 – Mieszko Polan połączył plemiona
i sprawił, że Polska została ochrzczona.

1025 – Bolesław Chrobry, pierwszy król w koronie,
w katedrze gnieźnieńskiej ją przyjął na skronie.

XIV wiek – Król Kazimierz z Piastów (Wielkim go nazwano),
Zastał Polskę drewnianą, zostawił murowaną.

1410 – Władysław Jagiełło z Polską złączył Litwę,
pod Grunwaldem wygrał z Krzyżakami bitwę.

1543 – Mikołaj Kopernik, uczony znad Wisły,
ruch planet opisał dla pokoleń przyszłych.

1683 – Jan Sobieski, gdy Turcy Wiedeń oblegali,
wrogie wojska pokonał, Europę ocalił.

3 V 1791 – wiwatami rozbrzmiewał trzeci dzień majowy –
oto Konstytucja, nadzieja odnowy.

1797 – Ojczyznę starły z mapy zaborców trzech wojska,
„Marsz, marsz Dąbrowski” – z tobą wróci Polska.

11 XI 1918 – Marszałek Piłsudski, „Dziadek” ukochany,
zniewolonej Polsce rozkuwał kajdany.

1939 – 1945 – długie drugiej wojny cierpienia miesiące.
Na murach ktoś kreślił znak „Polski Walczącej”.

1978 – 2005 – rosła wiara w narodzie, nadzieja i siła,
gdyż papieżem był w Polak – nasz Karol Wojtyła.

XXI wiek – cieszymy się wolnością i każdy z nas w to wierzy,
że jaka będzie Polska, od nas dziś zależy.

Dagmara Kulig

klasa V, 2016

Historia ludzi

Neandertalczycy długo żyli,
Bo to jedni z pierwszych ludzi byli.

Potem był taki jeden Bonaparte,
Którego słowo było dużo warte.

I w końcu był Thomas Edison, który stworzył
Światłość i światło w szklaną żarówkę włożył.

Oliwia Fil

klasa V, 2016

Noc

Gdy zbliża się noc
Weź swój ciepły koc,
Bo gdy pójdziesz spać,
Możesz się bać,
Lecz będą ci się śnić
Kolorowe sny.
Będziesz wyspany,
Jak policzysz barany.
Rano, gdy wstaniesz,
Szoku prawdziwego dostaniesz,
Bo obok twojego łóżka
Będzie mała ropuszka.
„Kum, kum” do ciebie powie
I będziesz ją miała na głowie.
Z głowy skoczy na kolana
I zapyta, czy chcesz banana.

Oliwia Fil

klasa V, 2016

Przyjaciółki

Była sobie Krówka
I miała przyjaciółkę o imieniu Mrówka.

Razem się bawiły, w chowanego grały
I po podwórku się ganiały.

A kiedy mamy je do łóżka wołały,
To one się razem żegnały.

Oliwia Fil

klasa V, 2016

Rok 2050

Kiedy wstanę, to będzie na mnie czekać
         ROBOWIEC!

Później do szkoły zawiezie mnie
         SAMOHOPTER!

W szkole będzie się za mnie uczyć
         UCZKA!

Do domu przywiezie mnie
         WRÓŻKOWIEC!

Potem rodzeństwem będzie się opiekować
         ZABAWIACZKA!

Jak będę odrabiać lekcję, to je po prostu odrobię,
Bo nie wymyślę na to maszyny, bo będzie to za trudne.

A jak będę wychodzić na spacer z psem, to zastąpią mnie
         TURBOBOTY!

Oliwia Fil

klasa V, 2016

do góry strony


Deklaracja Dostępności

Strona napisana przez Wincentego Szulgę.
Copyright © 2009 – 2021 Szkoła Podstawowa im. Świętego Wojciecha w Bągarcie.